Chcesz dowiedzieć się jeszcze czegoś więcej o autorce bloga?
Jeśli tak, to tym bardziej zapraszam Cię na mojego drugiego bloga:
blue cook

Makaron ze szparagami oraz suszonymi pomidorami

Makaron, suszone pomidory oraz szparagi z dodatkiem ciągnącego się sera mozzarella,
czyli sezonowe danie obiadowe.
Przede wszystkim smaczne, ale również szybkie i proste w przygotowaniu!
A przepis od chwili można znaleźć już tutaj:



Kokosowe babeczki na bazie fasoli

Te babeczki zaskoczyły chyba wszystkich. Przede wszystkim swoim wcale-nie-fasolowym smakiem.
Można w nich za to wyczuć wyraźną nutę kokosa i delikatną słodycz syropu klonowego.
Gdyby nie to, że w domu zabrakło mi już białej fasoli w puszce, zapewne robiłabym właśnie 3 porcję.
Dwie poprzednie zniknęły bowiem w błyskawicznym tempie i w dodatku
zyskały pozytywną opinię nie tylko ode mnie, ale także Karoliny.

Domowe pieguski

Już teraz zapraszam po przepis na te
kruche, maślane ciasteczka
z kawałkami gorzkiej czekolady...
Wystarczy tylko kliknąć w zdjęcie!
Smacznego!

Zapraszam do siebie...

Od teraz wszystkie przepisy, jak i parę innych ciekawych wątków,
będzie można będzie znaleźć na moim nowym blogu: 

blue cook

Aby się do niego przenieść wystarczy kliknąć w podany link.
Serdecznie zachęcam także do odnowienia subskrypcji przez stałych czytelników,
gdyż na pewno nie zabraknie tam dokumentacji moich kulinarnych wyrobów.

Już teraz możecie zobaczyć chociażby przepis na



Wytrawne placuszki z wędzonym łososiem


W wersjach roboczych postów wciąż czeka na mnie co najmniej parę nieopublikowanych jeszcze wpisów z przepisami na placuszki. Czekają tam sobie spokojnie... a na co tak właściwie? Na załączenie zdjęć. Te jednak póki co 'muszą się jeszcze zrobić'. Bowiem jak na razie placki pojawiają się u mnie raczej o dosyć wczesnych porach. A fakt ten, w połączeniu z panującym od dłuższego już czasu zimowym klimatem, nie sprzyjał uwiecznianiu ich na matrycy aparatu. Teraz jednak, wraz z nadejściem wyższych temperatur, dni robią się coraz dłuższe, poranki coraz jaśniejsze, a i poranne sesje stają się wtedy mniej wymagające. Dzięki temu też, nawet mimo weekendowej zmiany czasu, moja i tak dosyć wczesna pobudka nie zaprzepaściła wcześniejszych planów, by w końcu umieścić tutaj przepis na jakieś apetyczne placuszki.
We wspomnianych już wcześniej przepisach znajdują się jednak głównie te na słodkie pancakes. A jako że ostatnio coraz bardziej przekonuję się do wytrawnych połączeń, postanowiłam i na śniadanie zjeść coś bardziej 'konkretnego'. Tym bardziej, że w lodówce czekały na mnie jeszcze wędzona makrela oraz łosoś. W tym przypadku wybór był akurat prosty i łatwo zdecydowałam się na tą drugą opcję. Szczególnie że w mojej głowie tkwił wciąż jeszcze pomysł na połączenie go z mącznym ciastem, tak jak widziałam to kiedyś u Emmy.
Rano więc od razu z pełną stanowczością wyjęłam z lodówki jajko, mleko oraz łososia. Następnie powędrowałam do spiżarni, by napełnić szklankę do połowy mąką, po czym z powrotem wróciłam do chłodziarki po jogurt. A w tym czasie na patelni smażyły się już małe, okrągłe (lub też prawie okrągłe) placuszki. Ciasto w dosyć szybkim tempie nieco zwiększyło swoją objętość i na jego powierzchni zaczęły pojawiać się pęcherzyki powietrza. To znak, że należy przewrócić je na drugą stronę. Po tej czynności wystarczy już tylko poczekać, aż masa przyrumieni się z obu stron i przekładać gotowe placuszki na talerz. Nie zapominając przy tym oczywiście o dodatkowych składnikach, które są dodawane dopiero na tym etapie. Każdy placuszek należy bowiem posmarować warstwą gęstego jogurtu naturalnego, po czym również przyozdobić kawałkiem ryby.
Już po chwili nabiał wsiąka nieco w mączne ciasto, dzięki czemu puszysta masa staje się dodatkowo jeszcze bardziej wilgotna. Kremowy jogurt spełnia tu jednak jeszcze jedną rolę, a mianowicie łagodzi nieco słony smak, towarzyszący wędzonym wyrobom. Miękkie, pulchne placki same w sobie również dobrze komponują się z kawałkami bardziej śliskich od siebie plastrów łososia i przyjemnie łączą się z nałożonymi na ich wierzch kawałkami ryby, zarówno pod względem struktury, jak i smaku. Przede wszystkim jest to więc dla mnie ciekawa odmiana i nowa smaczna wariacja na temat wędzonego łososia w jadłospisie.
Poza tym warto jednak zaznaczyć, iż placuszki takie sycą na zdecydowanie dłużej niż większość słodkich pancakes, a ich przygotowanie jest równie proste i niekłopotliwe. Do odmierzenia składników na ciasto potrzeba tylko szklanki oraz łyżeczki, a rodzaj użytej mąki zależy wyłącznie od osoby przygotowującej danie. Można dodać do masy zwykłą, pszenną mąkę typu 550 czy też pokusić się o bardziej nietypowe rodzaje, używając tutaj mąki żytniej lub orkiszowej. Placki te są bowiem na prawdę proste w wykonaniu i nie sprawiają żadnych problemów podczas przewracania ciasta na patelni czy też jeśli chodzi o przywieranie masy do jej powierzchni. Robi się je więc naprawdę szybko, a efekt jest zdecydowanie smaczny i zadowalający.